Niedawno bardzo miła rzecz mnie spotkała, plakat który jakiś czas temu zrobiłem do filmu Beats of Freedom-zew wolności,
gdzieś tam został zauważony i dostałem nominację do nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w kategorii plakat filmowy
Statuetki nie wygrałem, ale pojechałem sobie na festiwal w Gdyni jako vip (lol), aktorów paru widziałem, nażarłem się i najebałem za darmochę
no i dostałem dyplom z nominacji
zamiast uczyć się wzorów, reguł i dat na pamięć, in your face bitch
Postanowiłem również że "nje mua opięrdalanja się", zamierzam bardziej niż do tej pory pracować nad sobą i szukać jak najwięcej okazji do tego
żeby zrobić do jakiegoś filmu jeszcze lepszy plakat i za rok albo za dwa zdobyć kolejną nominację
Przynajmniej mam cel którego mi ostatnio brakowało.






